WebDisk
Chmura publicznaUsługi

Chmura jako usługa: IaaS, PaaS i SaaS na przykładach – kto za co odpowiada i kiedy to się opłaca

Data publikacji:

Blog WebDisk · kategoria: Chmura obliczeniowa · czas czytania: ~8 minut

W skrócie:- IaaS, PaaS i SaaS to trzy warianty tej samej umowy: im wyższy model, tym mniej obowiązków po Twojej stronie – i tym mniej kontroli nad szczegółami.- W chmurze obowiązuje model odpowiedzialności dzielonej: dostawca odpowiada za infrastrukturę, ale dane, uprawnienia i konta użytkowników są zawsze po Twojej stronie. Zestawienie w środku artykułu.- Chmura publiczna zamienia inwestycję w sprzęt (CAPEX) na opłaty za użycie (OPEX). To bywa dużą zaletą – ale nie jest automatyczną oszczędnością. Piszemy uczciwie, kiedy się opłaca, a kiedy nie.

„Przechodzimy do chmury” – to zdanie pada dziś w większości firm, ale często znaczy co innego dla zarządu, co innego dla księgowości i jeszcze co innego dla działu IT. Oferty dostawców nie ułatwiają sprawy: IaaS, PaaS, SaaS, pay-as-you-go, środowiska współdzielone i wydzielone… Tymczasem za każdym z tych haseł kryje się konkretna umowa: kto co utrzymuje, kto za co płaci – i kto odpowiada, gdy coś pójdzie nie tak.

Ten artykuł porządkuje pojęcia. Wyjaśniamy trzy podstawowe modele usług chmurowych na przykładach, pokazujemy w zestawieniu model odpowiedzialności dzielonej, tłumaczymy, czym różni się CAPEX od OPEX – i uczciwie mówimy, kiedy chmura publiczna jest dobrym wyborem, a kiedy nie. Na końcu wracamy do tytułu w jego dosłownym znaczeniu: w WebDisk „chmura jako usługa” oznacza również możliwość uruchomienia własnej chmury pod własną marką.

Tekst jest dla obu stron tej rozmowy: decydentom da ramy do negocjacji z dowolnym dostawcą, technicznym czytelnikom – mapę, którą można podesłać reszcie firmy.

Co znaczy „as a service”? Kupujesz efekt, nie sprzęt

Sto lat temu duże fabryki miały własne generatory prądu. Dziś kupują energię z sieci: płacą za zużycie, a elektrownią zajmuje się ktoś, kto robi to zawodowo. Model „as a service” (jako usługa) przenosi tę logikę na informatykę: zamiast kupować serwery, macierze i licencje, kupujesz działającą usługę – moc obliczeniową, platformę dla aplikacji albo gotowy program – i płacisz za to, czego faktycznie używasz.

Umożliwia to duża, współdzielona pula zasobów dostawcy, z której korzystasz samoobsługowo i na żądanie: nową maszynę wirtualną uruchamiasz w minuty, a nie w tygodnie potrzebne na zakup i montaż fizycznego serwera; zasoby zwiększasz i zwalniasz w rytm rzeczywistego zapotrzebowania.

Dwa terminy, które będą tu wracać: chmura publiczna to środowisko, w którym z infrastruktury jednego dostawcy korzysta wielu klientów, logicznie odseparowanych od siebie; chmura prywatna to środowisko wydzielone dla jednej organizacji. Oba mogą działać w tym samym modelu usługowym – różni je krąg użytkowników.

Czym różnią się IaaS, PaaS i SaaS?

Trzy podstawowe modele najłatwiej ułożyć jak piętra: na każdym kolejnym dostawca przejmuje więcej obowiązków, a Ty oddajesz część kontroli.

IaaS (Infrastructure as a Service – infrastruktura jako usługa). Dostawca daje Ci budulec: maszyny wirtualne, dyski, sieci i zapory. Co na tym postawisz – system operacyjny, bazy danych, aplikacje – to już Twoja decyzja i Twoja odpowiedzialność. To najniższe piętro i zarazem największa kontrola: sam wybierasz systemy, wersje i architekturę. Przykład z naszej oferty: **WebDisk Cloud, publiczna chmura obliczeniowa oparta na otwartym oprogramowaniu Apache CloudStack, w której z poziomu panelu tworzysz maszyny wirtualne, sieci VPC (wydzielone sieci prywatne) i reguły zapory. Prostszy wariant tego samego modelu to **WebDisk VM, czyli gotowe serwery VPS.

PaaS (Platform as a Service – platforma jako usługa). Piętro wyżej: dostawca utrzymuje nie tylko infrastrukturę, ale i platformę, na której działa Twój kod – środowisko uruchomieniowe, bazę danych, orkiestrację. Ty wdrażasz aplikację i zarządzasz danymi; łatanie systemów i dostępność platformy to problem dostawcy. Typowy przykład to zarządzany klaster Kubernetes (otwarte oprogramowanie do orkiestracji kontenerów) – w naszej ofercie **WebDisk K8s** – albo zarządzana baza danych.

SaaS (Software as a Service – oprogramowanie jako usługa). Najwyższe piętro: gotowa aplikacja dostępna zwykle przez przeglądarkę. Nie zarządzasz niczym poza własnymi danymi, użytkownikami i ustawieniami. Tak działają WebDisk Files (bezpieczne przechowywanie i udostępnianie plików dla firm), WebDisk Send (szybkie przesyłanie dużych plików) czy WebDisk Next – utrzymywany przez nas Nextcloud, otwarta platforma pracy grupowej.

Prosta reguła wyboru: im wyższy model, tym szybciej zaczynasz pracować i tym mniej musisz umieć – ale tym mniej możesz zmienić.

Kto za co odpowiada w chmurze? Model odpowiedzialności dzielonej

Najczęstsze nieporozumienie wokół chmury brzmi: „skoro płacę dostawcy, to on odpowiada za wszystko”. Nie odpowiada – i żaden uczciwy dostawca tego nie obieca. W chmurze obowiązuje model odpowiedzialności dzielonej (shared responsibility): granica przebiega w innym miejscu zależnie od modelu usługi, ale zawsze istnieje.

  • Budynek, zasilanie, sprzęt fizyczny – Własna serwerownia: Ty · IaaS: dostawca · PaaS: dostawca · SaaS: dostawca
  • Wirtualizacja i sieć – Własna serwerownia: Ty · IaaS: dostawca · PaaS: dostawca · SaaS: dostawca
  • System operacyjny i jego łatanie – Własna serwerownia: Ty · IaaS: Ty · PaaS: dostawca · SaaS: dostawca
  • Środowisko uruchomieniowe, baza danych – Własna serwerownia: Ty · IaaS: Ty · PaaS: dostawca · SaaS: dostawca
  • Aplikacja i jej konfiguracja – Własna serwerownia: Ty · IaaS: Ty · PaaS: Ty · SaaS: dostawca
  • Dane, kopie zapasowe, uprawnienia – Własna serwerownia: Ty · IaaS: Ty · PaaS: Ty · SaaS: Ty
  • Konta użytkowników, hasła, MFA – Własna serwerownia: Ty · IaaS: Ty · PaaS: Ty · SaaS: Ty

Najważniejsze są dwie ostatnie pozycje. Awaria dysku w serwerowni dostawcy to jego problem – dobrze zaprojektowana platforma sprawi, że w ogóle jej nie zauważysz. Ale plik skasowany przez pracownika, źle nadane uprawnienia do folderu czy przejęte hasło bez MFA (uwierzytelniania wieloskładnikowego) to zdarzenia po Twojej stronie umowy – w każdym modelu, także w SaaS. Dlatego nawet przy gotowej aplikacji warto zadbać o wersjonowanie plików i kopię zapasową danych – pisaliśmy o tym szerzej w artykule Backup w chmurze – fundament bezpieczeństwa IT. Znajomość tego zestawienia to nie formalność: według analiz branżowych – m.in. prognoz Gartnera – zdecydowana większość głośnych „wycieków z chmury” zaczyna się nie od włamania do dostawcy, lecz od błędnej konfiguracji lub przejętych poświadczeń po stronie klienta.

Czym różni się CAPEX od OPEX i dlaczego to zmienia decyzje?

CAPEX (capital expenditure – wydatki inwestycyjne) to model własnej serwerowni: duży wydatek z góry na sprzęt, który następnie amortyzujesz przez lata – niezależnie od tego, czy jest wykorzystany w 20, czy w 90 procentach. OPEX (operational expenditure – wydatki operacyjne) to model chmury: bez inwestycji na starcie, z opłatami, które rosną i maleją razem z faktycznym użyciem.

Model OPEX ma trzy praktyczne zalety: niski próg wejścia (nowy projekt nie zamraża kapitału w sprzęcie, który może okazać się niepotrzebny), koszt skalujący się z biznesem (serwer kupiony „pod szczyt” przedświąteczny przez resztę roku stoi częściowo bezczynny – mocy w chmurze po prostu się pozbywasz) i płynność: regularne opłaty zamiast rzadkich dużych wydatków.

Uczciwie o drugiej stronie: OPEX nie jest automatycznie tańszy. Przy stabilnym, wysokim i przewidywalnym obciążeniu własny lub długoterminowo wynajęty sprzęt, policzony w horyzoncie kilku lat, potrafi wyjść korzystniej niż płacenie za elastyczność, z której się nie korzysta. Rachunek trzeba zrobić dla własnego profilu obciążenia – z czego składa się cena chmury publicznej i jak ją liczyć, pisaliśmy w artykule Chmura publiczna w rozsądnej cenie. Druga pułapka jest organizacyjna: zasoby łatwo uruchomić i równie łatwo o nich zapomnieć – bez okresowego przeglądu wykorzystania rachunek rośnie po cichu.

Kiedy chmura publiczna ma sens – i kiedy uczciwie nie ma

Chmura publiczna jest mocnym wyborem, gdy:

  • obciążenie jest zmienne lub trudne do przewidzenia – sezonowość, kampanie, projekty o nieznanej skali: płacisz za szczyt tylko wtedy, gdy trwa;
  • liczy się czas startu – środowisko testowe, deweloperskie czy nowy projekt uruchamiasz w minuty, bez procesu zakupowego;
  • nie chcesz wiązać kapitału – nowa firma lub nowa linia biznesowa może ruszyć bez inwestycji w serwerownię;
  • potrzebujesz zapasowej lokalizacji – odtwarzanie po awarii (disaster recovery) bez utrzymywania drugiej serwerowni na stałe.

Są też sygnały, że warto rozważyć inne opcje – własne zasoby, chmurę prywatną albo model mieszany:

  • stałe, wysokie i przewidywalne obciążenie – elastyczność, za którą płacisz, pozostaje niewykorzystana;
  • nietypowe wymagania sprzętowe lub licencyjne – specjalistyczne akceleratory albo licencje związane z fizycznym procesorem;
  • twarde wymogi dotyczące lokalizacji i jurysdykcji danych – część z nich rozwiązuje wybór dostawcy z infrastrukturą w Polsce, ale niektóre reżimy regulacyjne wymuszają środowisko wydzielone;
  • bardzo niskie opóźnienia do systemów lokalnych – np. sterowanie produkcją, gdzie liczy się każda milisekunda drogi do serwerowni.

Osobnym ryzykiem jest uzależnienie od dostawcy (vendor lock-in): im głębiej korzystasz z unikatowych usług jednej platformy, tym droższa jest przeprowadzka. Ograniczają je powszechnie obsługiwane interfejsy – jak protokół S3, standard de facto przechowywania obiektowego – oraz otwarte oprogramowanie w warstwie wirtualizacji. Jak ocenić to ryzyko przed podpisaniem umowy, opisaliśmy w artykule Vendor lock – uzależnienie od dostawcy w chmurze publicznej. W praktyce wiele firm kończy z modelem hybrydowym: stabilna baza na stałych zasobach, zmienne szczyty i nowe projekty w chmurze publicznej. To nie jest niezdecydowanie – to często najtańszy rozsądny kompromis.

Chmura jako usługa dosłownie: własna chmura pod własną marką

Tytułowe hasło ma w WebDisk także drugie, dosłowne znaczenie. Nasza publiczna chmura obliczeniowa WebDisk Cloud jest dostępna nie tylko dla użytkowników końcowych, ale również w modelu Cloud as a Service: jako Twoja własna chmura obliczeniowa, działająca pod Twoją domeną i z Twoją szatą graficzną, zarządzana przez dostarczany przez nas portal chmurowy.

Takie środowisko może mieć charakter chmury prywatnej – dostępnej wyłącznie dla Twojej organizacji lub Twoich klientów, bez możliwości rejestracji z zewnątrz – albo chmury publicznej, otwartej dla każdego, kto zarejestruje się przez ogólnodostępny portal. Wybór należy do Ciebie. To scenariusz dla firm, które chcą świadczyć usługi chmurowe lub udostępniać je swoim klientom pod własną marką, ale nie chcą budować i utrzymywać serwerowni – czyli mechanizm „as a service” przesunięty o poziom wyżej: infrastruktura jako usługa dla dostawcy usług.

Warstwa zasobów jest przy tym elastyczna: od puli zasobów wirtualnych (procesory, pamięć, przestrzeń dyskowa), którą można zmieniać wraz z rozwojem biznesu, po rozwiązania dopasowywane do większych wymagań. Zakres, model rozliczeń oraz wdrożenie i wsparcie techniczne ustalamy indywidualnie, zależnie od skali. Niezależnie od wariantu środowisko korzysta ze wspólnych usług platformy – między innymi pamięci obiektowej zgodnej z protokołem S3 oraz łączności internetowej.

Częste pytania

Czym w praktyce różni się chmura publiczna od prywatnej?

Kręgiem użytkowników, nie technologią. Chmura prywatna daje większą izolację i kontrolę, zwykle za wyższą cenę jednostkową; publiczna – elastyczność i niski próg wejścia.

Czy moje dane w chmurze publicznej są bezpieczne?

Separacja klientów, szyfrowanie i zabezpieczenia platformy to odpowiedzialność dostawcy – warto pytać go o konkrety, nie ogólniki. Część odpowiedzialności zawsze jednak zostaje po Twojej stronie: uprawnienia, hasła, MFA, kopie danych. O tym, jak zabezpieczamy platformę WebDisk, pisaliśmy w artykule o otwartym stacku bezpieczeństwa WebDisk.

Kto odpowiada za dane i kopie zapasowe w chmurze – ja czy dostawca?

Ty – w każdym modelu, także w SaaS. Dostawca odpowiada za infrastrukturę i dostępność platformy, ale dane, kopie zapasowe, uprawnienia oraz konta użytkowników zawsze pozostają po stronie klienta. Dlatego nawet przy gotowej aplikacji warto zadbać o wersjonowanie plików i kopię zapasową danych.

Czy chmura jest zawsze tańsza od własnych serwerów?

Nie – i nieufnie traktuj każdego, kto twierdzi inaczej. Chmura wygrywa przy zmiennym obciążeniu, krótkim horyzoncie i braku kapitału na start; własny lub długoterminowo wynajęty sprzęt bywa tańszy przy stałym, wysokim wykorzystaniu.

Od czego zacząć: IaaS, PaaS czy SaaS?

Od pytania, czym Twój zespół chce i potrafi zarządzać. Gotowa aplikacja – SaaS. Własny kod bez administrowania systemami – PaaS. Pełna kontrola nad środowiskiem albo przenosiny istniejących maszyn – IaaS.

Czy mogę oferować usługi chmurowe pod własną marką bez własnej serwerowni?

Taki właśnie scenariusz opisuje powyżej model Cloud as a Service: własny portal chmurowy pod Twoją domeną, z Twoją szatą graficzną, na utrzymywanej przez nas infrastrukturze. Zakres i harmonogram wdrożenia ustalamy indywidualnie – porozmawiajmy o szczegółach.

Podsumowanie

IaaS, PaaS i SaaS to nie marketingowe ozdobniki, tylko trzy różne umowy o podziale obowiązków – a zestawienie odpowiedzialności dzielonej mówi o codziennych kosztach i bezpieczeństwie więcej niż niejedna prezentacja handlowa. Chmura publiczna jest znakomitym narzędziem tam, gdzie liczą się elastyczność i czas startu, i wcale nie musi być najtańsza tam, gdzie obciążenie jest stałe i przewidywalne – uczciwy dostawca powie Ci to wprost.

Chcesz zobaczyć model IaaS w praktyce? Poznaj WebDisk Cloud i załóż konto w panelu. A jeśli rozważasz własną chmurę pod własną marką – napisz do nas, porozmawiamy o szczegółach.

IaaS, PaaS, SaaS – kto za co odpowiada | WebDisk | WebDisk